Zrównoważony rozwój

Kiedyś tworzenie stron WWW było zdecydowanie prostsze. Ot, ustalało się cel, który strona miała spełniać, dbało się o wystarczająco dobre dostępność i UX, po czym wrzucało stronę do Sieci. A dzisiaj trzeba też myśleć, jak bardzo nasza strona zabija planetę.

Mężczyzna z wąsem ubrany w granatowy garnitur, białą koszulę oraz krawat siedzi w swoim biuerze pełnym nagród i swoich zdjęć, popijając oranżadę i mówi: "Well, that escalated quickly".

Wydaje mi się, że branża wciąż jeszcze nie przyjęła do wiadomości, że każdy przesłany bajt wiąże się z emisją dwutlenku węgla do atmosfery. Im więcej przesyłanych bajtów, tym większa emisja. Co więcej, sposób, w jaki strona działa, może także wpływać na wysokość konsumpcji energii elektrycznej. A to ostatecznie również przekłada się na emisję dwutlenku węgla. Obecny model działania Internetu jest zdecydowanie nieprzyjazny środowisku.

Na szczęście temat zrównoważonego rozwoju powoli wkracza także na salony webdeveloperskie i coraz głośniej mówi się o tym, że strony internetowe są powodem zwiększonej emisji gazów cieplarnianych. Tym samym coraz większy nacisk kładzie się na takie projektowanie stron WWW, aby ich negatywny wpływ na środowisku był jak najmniejszy.

Ale sama świadomość problemu to dopiero pierwszy krok ku jego rozwiązaniu. Bez faktycznego działania absolutnie nic się nie zmieni. Na całe szczęście istnieje szereg sposobów, na które każda z nas, osób webdeveloperskich, może uczynić swoją stronę WWW bardziej zieloną. A pracę najlepiej zacząć od obliczenia, jak duży wpływ na emisję gazów cieplarnianych ma nasza strona. Istnieją już nawet narzędzia, które są w stanie pokazać przybliżoną wartość.

Dalszym działaniem może być wyznaczenie budżetu węglowego. Jego zadaniem jest określenie górnej granicy emisji dwutlenku węgla, która jest powodowana przez naszą stronę WWW. Jeśli strona zacznie tę granicę przekraczać, oznacza to, że należy podjąć działania w celu jej ograniczenia. Sam budżet wraz z upływem czasu i coraz mocniejszym naciskiem na dbanie o zrównoważony rozwój w projekcie można ograniczać. Ostatecznym celem może być zapewnienie neutralności strony pod względem emisji dwutlenku węgla.

Droga do osiągnięcia tej neutralności nie jest aż tak wyboista, jak może się początkowo wydawać. Istnieje szereg dość prostych sposobów na zwiększenie zieloności naszej strony. Wśród nich wymienić można dbanie o to, by nie przesyłać niepotrzebnych obrazków, a rozmiary tych istniejących odpowiednio zmniejszyć. Tutaj na pomoc mogą przyjść nowoczesne formaty obrazków, które najczęściej pozwalają zredukować znaczące rozmiary plików z obrazkami. Innym miejscem na optymalizację są fonty, które można ograniczyć wyłącznie do zestawu znaków, z jakiego korzystamy na stronie. Warto także przyglądnąć się JS-owi wykorzystywanemu przez stronę, bo często można go ograniczyć na rzecz np. większego wykorzystania serwera. Dość nieoczywistą poradą jest korzystanie z semantycznego HTML-a. Często pozwala on wyrazić pewne rzeczy prościej, niż np. próba odtworzenia podobnego komponentu przy pomocy JS-a i ARIA. A to oznacza znacznie mniej kodu, który trzeba przesłać do osoby użytkowniczej.

I tak, te porady brzmią niemal identycznie do tych, które służyć mają poprawie wydajności strony. Okazuje się bowiem, że wydajna strona to także bardziej zielona strona. Co oznacza, że jest kolejny powód, aby o tę wydajność zadbać.

Zmiany na poszczególnych stronach WWW są istotne dla skierowania Sieci na drogę zrównoważonego rozwoju. Ale nie da się ukryć, że tempo tych zmian zdecydowanie by przyśpieszyło, gdyby zmiany zaszły na poziomie systemowym. Być może to odpowiednia pora, żeby odejść od designu zorientowanego na osobę użytkowniczą na rzecz designu zorientowanego na planetę. Design powinien być przyjazny przede wszystkim naturze, a dzięki temu – pośrednio także i osobie użytkowniczej. Ta zmiana sposobu myślenia ukierunkowywałaby design na przyszłość. Obok pytania, jak zrealizować cel powstania strony WWW, pojawiałoby się pytanie o to, jaki wpływ będzie ona miała na środowisko naturalne. Tego typu zmiany najlepiej wprowadzać na poziomie organizacji – tak, aby stały się częścią wszystkich procesów firmowych.

Wyzwania związane ze zmianami klimatycznymi są niezwykle istotnym problemem, przed którym stoimy jako cała ludzkość. Stąd nie dziwi powstanie nowego podejścia do tworzenia stron WWW – Sustainable Web Design (Web Design Zorientowany na Zrównoważony Rozwój). Jego ogólne ramy dobrze podsumowuje Manifest Sieci Zorientowanej na Zrównoważony Rozwój. Sieć taka powinna być:

  1. Czysta – używająca zielonych źródeł energii.
  2. Efektywna – zużywająca jak najmniejszą liczbę zasobów naturalnych.
  3. Otwarta – inkluzywna, pozwalająca na otwarty obieg informacji.
  4. Szczera – unikająca oszukiwania i manipulowania osobami użytkowniczymi.
  5. Regenerująca – wspierająca ekonomię, która nie tylko jest neutralna klimatycznie, ale wręcz przyczynia się do odbudowy zasobów naturalnych.
  6. Niezawodna – działająca zawsze i wszędzie tam, gdzie osoby użytkownicze potrzebują jej najbardziej.

Dokładniejsze wytyczne przygotowała także Sustainable Web Design Community Group przy W3C. Zawierają one szereg działań, które podjąć może osoba webdeveloperska w celu uczynienia strony WWW bardziej przyjazną środowisku.

Mimo rosnącej świadomości tematów związanych ze zmianami klimatycznymi, wciąż nie jest dobrze. Dużo firm i organizacji manipuluje opinią publiczną, będąc zielonymi tylko na pokaz. Raporty naukowców pokazują, że zmiany wciąż postępują w szybkim tempie. Ale równocześnie udało się już dużo naprawić. Dlatego warto wierzyć, że będzie lepiej i zrobić na swoim poletku wszystko, żeby naprawdę tak było.

Źródła

Dodatkowe materiały