Różnorodność

Ludzie są różni. I to różni na różne sposoby. Różnimy się płcią, narodowością, kulturą, językiem, kolorem skóry, wyznawanymi wartościami, życiowymi doświadczeniami, posiadanymi niepełnosprawnościami… Tak naprawdę na całym świecie nie ma dwóch identycznych osób. 8 miliardów indywidualnych osobistości. To równie fascynujące, co… dość przerażające dla osoby webdeveloperskiej, która musi zaprojektować stronę tak, aby była dostępna i używalna dla jak największej grupy osób. Tutaj z pomocą przychodzi zrozumienie, czym jest różnorodność i co na nią wpływa.

Jednym ze źródeł różnorodności jest tożsamość płciowa. Obecne badania wskazują, że kobiety wciąż mierzą się z większymi przeszkodami w dostępie do Sieci niż mężczyźni. Rozciąga się to także na inne obszary branży IT, w której wciąż istnieje dość silny kulturowy gatekeeping. Jego skutki widać m.in. w badaniach społeczności webdevowych, np. w State of JS tylko 7% osób wskazało, że jest kobietami, osobami niebinarnymi lub gender-non-conforming. Problematyka tożsamości płciowej dotyka także osób trans, które muszą mierzyć się choćby z brakiem reprezentacji w kwestionariuszach czy nieinkluzywnym językiem.

Kolejnym źródłem różnorodności jest wiek. Nie da się ukryć, że im jesteśmy starsi, tym większe stają się nasze potrzeby w zakresie dostępności. Wiąże się to m.in. z możliwością pojawienia się wielu chorób, takich jak presbiopia oczu (starczowzroczność). A równocześnie – warto pamiętać, że jest też całkowicie przeciwny kraniec spektrum wieku. Dzieci też istnieją i należy uwzględniać ich potrzeby w procesie projektowania. Zwłaszcza, jeśli tworzymy usługę skierowaną przede wszystkim do nich.

Na różnorodność wpływ mają także wszelkiego rodzaju niepełnosprawności. Osoby z niepełnosprawnościami często korzystają ze strony WWW przy pomocy technologii asystującej. To, z jakiej technologii korzystają i w jaki sposób to robią, wpływa na to, jak ostatecznie przebiega ich interakcja ze stroną. Warto przy tym zauważyć, że niepełnosprawność może budować przy okazji bariery kulturowe. Tak jest często w przypadku osób głuchych. Dla nich pierwszym językiem jest język migowy, natomiast język mówiony jest językiem obcym, którego muszą się nauczyć. To może rodzić pole do nieporozumień i zwiększonego wysiłku kognitywistycznego.

Nie można także zapominać o neuroróżnorodności. Osoby pozostające w spektrum autyzmu często wolą, aby strony były dość minimalistyczne i przewidywalne. Inaczej mogą zostać przytłoczone ich designem. Również w przypadku osób z ADHD minimalizm może pomóc w skoncentrowaniu się na wykonaniu konkretnego zadania. Warto też pomyśleć o mechanizmie przypominającym o ważnych rzeczach, o których osoba użytkownicza nie powinna zapomnieć. Z kolei osoby z dysleksją mogą być wdzięczne za czytelnego fonta i odpowiednie formatowanie tekstu. Oraz za możliwość zmiany fonta na niestandardowy. Osoby z dyskalkulią docenią natomiast umieszczanie liczb w szerszym kontekście. Nie można również zapomnieć o osobach leworęcznych. Obecnie mamy już sposoby, aby strona WWW dostosowywała się do tego, której ręki używa osoba użytkownicza.

Wreszcie: istnieją silne różnice kulturowe między osobami z różnych regionów świata. To, co dla Europejczyka będzie całkowicie neutralne, dla kogoś z Azji może być wręcz obraźliwe. Różnice kulturowe mogą także utrudniać efektywną komunikację z osobą użytkowniczą. Wiele z kulturowych wyzwań i przeszkód uwidacznia się podczas procesu internacjonalizacji strony WWW. Część z nich dotyczy mocno fundamentalnych kwestii, takich jak choćby imiona i nazwiska.

Różnorodność jest też silnie warunkowana względami ekonomicznymi. Bardzo często, jako osoby webdeveloperskie, patrzymy na proces tworzenia stron WWW przez pryzmat przywileju dobrobytu. To sprawia, że nie dostrzegamy problemów, które mają osoby w regionach o gorszej sytuacji ekonomicznej. Wciąż wiele osób w ogóle nie ma dostępu do Sieci. A jeśli już ten dostęp ma, to bardzo często jest on przy pomocy wolnego i niestabilnego łącza. Nie wszystkich też stać na urządzenia pozwalające na dostęp do Sieci. Według szacunków Allance for Affordable Internet, 2.5 miliarda osób musiałoby wydać ponad 30% swojej miesięcznej pensji, by kupić najtańszy smartfon. To z jednej strony przekłada się na utrzymywanie się popularności kafejek internetowych w niektórych regionach świata. Z drugiej sprawia, że bardzo dużo osób korzysta z przestarzałych, ale tanich urządzeń. Utrzymujące się wciąż nierówności ekonomiczne sprawiają, że coraz widoczniejsze stają się różnice w możliwościach drogich i tanich urządzeń służących do łączenia się z Siecią. Do tego dochodzą kwestie opłat za sam dostęp do Internetu. Te ceny potrafią drastycznie się różnić w zależności od kraju. Dodatkowo ograniczona może być również ilość dostępnego transferu.

To wszystko sprawia, że wydajność, rozumiana jako ograniczenie ilości danych, jakie osoba użytkownicza musi ściągnąć, by być w stanie używać strony, staje się palącym problemem z zakresu inkluzywności. Nie da się wszak używać strony, jeśli przekracza ona nasz miesięczny budżet wydatków na Internet albo ilość transferu oferowaną przez dostawcę połączenia.

Jak na razie opisywałem różnorodność z perspektywy osoby użytkowniczej. Ale nie można zapomnieć, że taka sama różnorodność występuje po drugiej stronie. Osoby webdeveloperskie też się różnią między sobą. I to nie tylko tym, że nie wszyscy z nas mają iPhone’a. Wśród osób webdeveloperskich są m.in. osoby neuroróżnorodne. Warto pochylić się też i nad ich trudnościami z użyciem wszelkiego rodzaju narzędzi webdeveloperskich, żeby mogły bez frustracji robić to, co lubią – tworzyć dostępne i inkluzywne strony WWW!

Tak, ludzie są różni. I to od nas zależy, co z tym faktem zrobimy. Możemy go zignorować i tworzyć niedostępne i nieinkluzywne projekty. Możemy też przyjąć go do wiadomości i starać się poprawić inkluzywność. W tym drugim przypadku zdecydowanie wszyscy na tym zyskują.

Źródła

Dodatkowe materiały